• Wpisów: 229
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 9 dni temu, 19:49
  • Licznik odwiedzin: 13 729 / 3205 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Tak naprawdę jedyną osobą, którą chciałam jak najszybciej zobaczyć, był Daniel. Poprosiłam pielęgniarkę, żeby do niego zadzwoniła. A potem czekałam i czekałam. I zasnęłam.
Obudził mnie mały rumor za drzwiami. Chyba ktoś potrącił stojące krzesła. Po chwili rozpoznałam głos Daniela, który tłumaczył się pielęgniarce, dlaczego hałasuje. Spróbowałam usiąść na łóżku, co nie było łatwe, a na pewno cholernie bolesne. Miałam wrażenie, że moje biodro rozprysło się w drobny mak. Musiałam mieć kwaśną minę, bo Daniel wchodząc do pokoju, nagle wyhamował i patrzył na mnie z niepokojem. Ale już po chwili był obok. Usiadł na łóżku i bardzo delikatnie przytulił mnie do siebie. Gdy tylko poczułam go przy sobie, jego obecność i ciepło, popłakałam się. Poczułam ulgę, że w końcu mogłam to zrobić. Bez obawy, że znowu dostanę zastrzyk uspokajający czy inne usypiające świństwo. Już nie byłam sama. I nie musiałam nic mówić. Czułam, że Daniel rozumie mnie bez słów. Pozwalał mi płakać, o nic nie pytał i cały czas przytulał.
Po bardzo długiej chwili cicho powiedział:
- Maja... przepraszam, że nie zdążyłem...

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego