• Wpisów: 231
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 19 dni temu, 23:01
  • Licznik odwiedzin: 14 431 / 3298 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: W końcu dojechaliśmy do mieszkania Daniela. Nie sądziłam, że ta krótka wyprawa po moje rzeczy tak mnie wykończy. Niby nie musiałam nic robić, bo Daniel wszystko za mnie spakował, jednak kilkugodzinna wycieczka od razu po wyjściu ze szpitala to jednak nie był najlepszy pomysł. Marzyłam tylko o tym, żeby wziąć prysznic, położyć się i zasnąć.
- Jesteś pewien, że nie będzie nam ciasno? W sumie masz niewiele większe mieszkanie od mojego.
- Pomieścimy się. Sypialnia jest cała twoja, a kuchnią i łazienką raczej się podzielimy, co? Jeśli nie to ułożymy grafik i po kłopocie.
- Wariat...
Chciałam się rozpakować, ale opadłam z sił, zakręciło mi się w głowie, podłoga pod nogami dziwnie zawirowała... Szybko oparłam się o łóżko, żeby nie upaść.
- Ej, mała, co się dzieje? – w ciągu sekundy już był przy mnie. – Natychmiast kładziesz się do łóżka! I nawet nie próbuj protestować.
Nie miałam zamiaru, czułam, że jeśli się natychmiast nie położę to zasnę na stojąco. Pragnęłam poczuć poduszkę pod głową zaraz,  natychmiast... Daniel jeszcze chwilę do mnie mówił, widziałam, że rozpakował moje rzeczy, chyba zapytał czy nie jestem głodna. Nie pamiętam, zasnęłam...

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego