• Wpisów: 229
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 9 dni temu, 19:49
  • Licznik odwiedzin: 13 729 / 3205 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Adam zamilkł i patrzył dłuższą chwilę, jakby nie rozumiał tego, co usłyszał.
- W teczce jest Majki zwolnienie oraz rozpiska mojego terminarza. Kilka dni nie będzie mnie w biurze, ale spotkań nie odwołałem, no i będziemy w ciągłym kontakcie. To chyba tyle… Dłużej nie będziemy ci przeszkadzać. – Daniel w końcu przemówił, ale Adam odpowiedział dopiero po dłuższej chwili.
- Rehabilitacja???... Jaka rehabilitacja?
- Tak… potrzebuję jej po wypadku.
- Ale jak to? – pytał, jakby nie znał znaczenia tego słowa.
- Adam, to był poważny wypadek, potrzebuję kilku sesji. – Daniel wstał i zaczął przeszukiwać segregatory, widać było, że mocno się zirytował. Za to Adam spuścił z tonu i wyraźnie się zaniepokoił.
- Maja wiem, ale… wyszłaś już ze szpitala, czyli już jest wszystko dobrze, tak? Co lekarz mówił dokładnie?
Nie zamierzałam zagłębiać się w szczegóły, bo co go to niby obchodziło? Nie miał prawa pytać, nie po tym wszystkim co mi zrobił.
- Tak wyszłam, ale nie mogę być cały czas na środkach przeciwbólowych.
- No tak… ale sądziłem, że już jest wszystko w porządku i…
Tego było za wiele, Daniel nie wytrzymał:
- Do cholery, w porządku?! Nigdy już nie będzie w porządku! Człowieku, wjechałeś w nią autem, praktycznie zgniotłeś! Pogruchotałeś wszystkie możliwe kości i zabiłeś…
- Daniel dosyć!!!! – musiałam to przerwać. – Nie chcę tego słyszeć, jasne?! – Nie chciałam tego słuchać. Nie teraz, nie przy mnie! Przeprosił i wyszedł z gabinetu. Zostawił mnie, znowu! Ale słyszałam, że wziął od Moniki pusty segregator i po chwili wrócił. Nie odezwał się już, zajął się pakowaniem potrzebnych dokumentów.

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.