• Wpisów: 229
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 9 dni temu, 19:49
  • Licznik odwiedzin: 13 729 / 3205 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Udało mi się nie rozpłakać, mimo, że kilka łez wymknęło się spod kontroli. Daniel jeszcze chwilę mnie przytulał, a gdy uznał, że się uspokoiłam, powiedział:
- Maja, chcę żebyś wiedziała, że jeśli policja ponownie mnie wezwie, nie będę ukrywał tego, co wiem.
- Słucham?!
- Nie rozumiem tego, co robisz, ale muszę to zaakceptować. Ale nie mam zamiaru robić tego samego. Jeżeli policja zacznie węszyć, powiem im wszystko, co wiem na ten temat.
Odsunęłam się od niego i patrzyłam z niedowierzaniem.
- Jak możesz…?!
- Jak mogę co, Maja?
- Pogrążysz mnie?
- Pogrążę jego.
- Oskarżą mnie o składanie fałszywych zeznań.
- Nie, bo takich nie składałaś. Poza tym o całej sprawie wcale nie musiałem dowiedzieć się od ciebie.
- Czyli to ty będziesz kłamał.
- Nie. Powiem co wiem: że się pokłóciliście, że wyszłaś z firmy, a on za tobą, że chciał rozmawiać, a ty nie chciałaś, że jechał za tobą, a ty się wystraszyłaś i dzwoniłaś do mnie, żebym jechał za wami. I tyle. Cała reszta będzie dla policji jasna.
- Nie wierzę w to, co słyszę…
- Majka, nie pozwolę cię znowu skrzywdzić, to wszystko.
- Nie Daniel… Ty mnie szantażujesz!
- Że co?!
- To jest szantaż! Chcesz się odegrać na Adamie moim kosztem. Chcesz wykorzystać mój wypadek do tego, żeby utrzeć mu nosa! Nie wierzę, że jesteś do tego zdolny… po prostu nie wierzę!
- Majka! Nie odwracaj kota ogonem!
- Odwracam, bo ty odwróciłeś pierwszy!
- Nonsens! – otworzył z impetem drzwi i wyszedł na balkon. Nie było sensu dalej prowadzić tej kłótni. Ja zbyt mocno chciałam bronić Adama, a on zbyt mocno chciał go ukarać. Złotego środka nie było. A tak naprawdę to Daniel był między młotem a kowadłem. Mógł sobie mówić, że wygrywam, ale tak naprawdę to z Adamem przyjaźnił się od dzieciństwa, byli dla siebie jak bracia. A ja stanęłam między nimi… Nie dobrze.

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.