• Wpisów: 231
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 45 dni temu, 23:01
  • Licznik odwiedzin: 14 553 / 3324 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Adam czekał na mnie niemal przy wejściu do budynku.
- Już do mnie dzwonili.
- I co?
- Zrobiłem jak mówiłaś, powiedziałem, że oddzwonię.
- Ok.
W sporym skrócie opowiedziałam mu całą rozmowę z policjantem. Adam również uważał, że świadek jest wymyślony tylko po to, żeby zrobić z całej sprawy większą aferę. Fakt, cały wypadek był poważny, Adam był winny. Ale przyznał się do spowodowania wypadku, poniósł konsekwencje prawne i finansowe. Sprawa zakończona.
- Może próbują coś znaleźć na siłę, ze względu na dawne wybryki mojego brata? – Adam chyba nieświadomie wypowiedział swoje myśli na głos.
- Nie wiem, Adam. To nie jest moja sprawa. – nie chciałam słyszeć nic więcej. Zapadła między nami cisza. Długa i niezwykle ciężka. Wstałam i podeszłam do swojego biurka w poszukiwaniu notatek dotyczących naszych przyszłych stażystów. Po długiej chwili Adam zapytał:
- Maja, dlaczego to robisz?
- To znaczy co? – nie bardzo wiedziałam co miał na myśli.
- Dlaczego mnie chronisz?
- Nie rozumiem…
- Chodzi mi o twoje zeznania.
- Powiedziałam całą prawdę, opisałam każdy szczegół jaki pamiętałam.
- Zgadza się, ale jednak dość dużą część tej historii pominęłaś.
- Bo nie miała znaczenia.
- Miała znaczenie i miała bezpośredni wpływ na to, co się stało.
- Zrobiłam, co uznałam za słuszne. Tyle.
- Dlatego pytam, dlaczego mnie chronisz? – delikatnie się uśmiechnął, z zadowoleniem i triumfem…
Ehhh Daniel miał rację, Adam to egoista dbający tylko o siebie i widzący tylko czubek własnego nosa. Poczułam wielkie rozczarowanie i żal. On naprawdę myślał tylko o sobie…

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.