• Wpisów: 234
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 29 dni temu, 02:32
  • Licznik odwiedzin: 14 824 / 3380 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Po kilku dniach nowej rehabilitacji i spokojnej pracy w zaciszu domowym, dostałam oficjalnego maila od Adama. Daniel również. Adam zwołał posiedzenie zarządu. W wiadomej sprawie…
- Oficjalny mail, oficjalny ton, oficjalne zgromadzenie. W co on, do cholery, gra?! – jak zwykle w ostatnim czasie, Daniel nerwowo zareagował na tą wiadomość. Zaczynałam się martwić, że od tej pory już wszystko, co miało związek z naszą firmą, będzie go doprowadzać do furii. Nie dobrze...
- Myślisz, że to gra?
- No a jak?! Jakieś psychologiczne straszonko, nic więcej.
- Ale po co miałby mnie straszyć? Zwołał zarząd, bo podjął decyzję, chyba tyle.
- Majka błagam cię! Zarząd to tylko nasza trójka. Czy oprócz tych obowiązkowych widziałaś w naszej firmie jakiekolwiek inne oficjalne posiedzenie zarządu? Bo ja sobie nie przypominam. Przecież mógł po prostu powiedzieć „zgadzam się” albo „bujaj się” i tyle!
- Hmm, przecież ciągle cos omawialiśmy we trójkę…
- Tak, ale to są zawsze luźne spotkania, a nie oficjalne posiedzenia. Uraziłaś jego dumę i teraz próbuje odzyskać twarz.
- Ja uraziłam? Niby czym?
- No jak to czym? Rzuciłaś pismo bez ostrzeżenia, a on nie lubi być zaskakiwany. Zyskałaś przewagę, a tego nie lubi jeszcze bardziej. Więc teraz to on będzie górą.
- Czyli, że co, powie „nie”? Udupi mnie?
- … w ten lub inny sposób…
- Daniel, czy ty coś wiesz? Domyślasz się czegoś?
- Wiem tylko tyle, że pojutrze musisz być przygotowana na wszystko.

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.