• Wpisów: 229
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 38 dni temu, 19:49
  • Licznik odwiedzin: 13 874 / 3234 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Przeklinałam samą siebie za pomysł ze szpilkami. Ale głupio mi było iść do łazienki bez butów. Jakoś dotarłam. Bałam się tego, co Adam kombinuje, w co on gra i jakie tego konsekwencje uderzą we mnie. Nie byłam pewna, czy chcę się przekonać i czy bym to przetrwała. Tak jak Daniel powiedział – był remis. Cwaniak miał dużo czasu na obmyślenie strategii wyjścia z twarzą z całej tej sytuacji. Jak widać, nie mógł pogodzić się z tym, że udało mi się go zaskoczyć wręczając perfekcyjnie przygotowany dokument i postanowił zrobić mi to samo. Pff… swoją drogą mógł wymyślić coś swojego. A może zrobił to specjalnie, bo wiedział, że takie odbicie piłki zadziała. I zadziałało…
W połowie drogi z łazienki do biura musiałam się zatrzymać, ściągnąć buta i choć na sekundę wyprostować stopę. Ból biodra osiągnął niebezpieczny poziom i bałam się, że po prostu się rozsypie.
- Wszystko w porządku? Pomóc ci? – Adam niespodziewanie przytrzymał mnie za łokieć. Podskoczyłam ze strachu, takie to było niespodziewane.
- Nie dziękuję. Wszystko ok.
- Na pewno? Nie chciałem cię wystraszyć.
Uwolniłam ramię z jego uścisku. Nie chciałam, żeby mnie dotykał. Zdenerwował mnie bardziej tym, niż swoim wystąpieniem.
- Idziemy… - wsunęłam szybko stopę do buta i ruszyłam do biura nie oglądając się na Adama.

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.