• Wpisów: 229
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 38 dni temu, 19:49
  • Licznik odwiedzin: 13 874 / 3234 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Daniel nie odezwał się słowem przez całą drogę do domu. Odzyskał mowę dopiero późnym wieczorem, gdy przyjechał do nas mój prawnik Marek.
- I co o tym myślisz?- zapytał Daniel po dość dokładnym streszczeniu mojej sytuacji.
- Uważam, że Majka bardzo dobrze postąpiła…
- Ha! To samo powiedziałem. Człowieku, ona go tam dosłownie zmiażdżyła!
- Owszem, zakończenie zebrania dało jej bardzo dużą przewagę, ale niestety, muszę przyznać rację również Majce. Adam osiągnął swój cel. I teraz masz dwa wyjścia.
- Jakie? – ucieszyłam się, że aż dwa, oznaczało to, że sytuacja nie była aż tak beznadziejna, jak myślałam.
- Oba zależą od tego, czego chcesz. Jeśli chcesz odejść z firmy to właśnie teraz masz idealną sytuację. Zgodnie z dokumentami, które już otrzymałaś możesz po prostu się rozmyślić i odejść bez konsekwencji. Ale skoro Adam dał ci taką możliwość to znaczy, że doskonale wie, że z niej nie skorzystasz. Więc jeśli zostaniesz, musisz uważać na wszystkie dokumenty, jakie będziesz od niego dostawać do podpisu, wszystkie dokładnie czytaj, konsultuj ze mną lub innym prawnikiem.
- I to wszystko?
- Tak, to wszystko. Możesz się cieszyć pełną swobodą. Szczerze mówiąc dostałaś idealne warunki do pracy i grzechem byłoby tego nie wykorzystać do rozwoju. On osiągnął swój cel, ale i ty masz z tego same korzyści.
- A więc Adam tym razem mówił prawdę, że te dokumenty są w pełni uczciwe?
- Czyżbyś była rozczarowana??
- Raczej zaskoczona nagła zmianą…
- Hmm, no cóż… Może to rzeczywiście zwrot ku jasnej stronie, że się tak wyrażę. Może wyrzuty sumienia. A może kolejny plan… W każdym razie pomysł analizy prawnej dokumentów w pełni popieram i zrób to jak najszybciej. Na wszelki wypadek.
- Możesz to dla mnie zrobić?
- Niestety nie. Mogę być stronniczy, znając całą sprawę, mogę coś przeoczyć albo nadinterpretować. Najlepiej, żeby był to ktoś niezależny.
- Rozumiem. Czy możesz mi kogoś takiego polecić?
- Tak, oczywiście. – Pogrzebał chwilę w teczce. – Proszę bardzo, tu jest namiar na kancelarię, mój znajomy zajmuje się obsługą spółek, więc będzie najbardziej kompetentną osobą. Powołaj się na mnie.
- Dziękuję. Gdy już będę miała analizę, rzucisz na nią okiem?
- Jasne, jeśli będzie taka potrzeba. Maja, czy mogę cię o coś zapytać?
- Oczywiście.
- Jesteś pewna, że chcesz wrócić do firmy? Mocno walczyłaś o to, by się od niej uwolnić… Teraz masz idealną sytuację, by to zrobić bez konsekwencji.
- Walczyłam o odejście, żeby kogoś chronić. Tego kogoś już nie ma, więc nie muszę odchodzić. Teraz to już zwykły biznes… Poza tym, obowiązuje mnie pięcioletni zakaz konkurencji w przypadku odejścia. A to oznacza całkowite wypadnięcie z branży. Dla mnie to strzał w stopę, a Adam akurat tej zasady nie zmieni nigdy.

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.