• Wpisów: 231
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 45 dni temu, 23:01
  • Licznik odwiedzin: 14 553 / 3324 dni
 
dziewczynaprezesa
 
Dziewczyna Prezesa: Polecona przez Marka kancelaria wykonała dla mnie analizę w ekspresowym tempie i pod koniec tygodnia miałam ją już u siebie. Rzeczywiście dokumenty przedstawione przez Adama były „czyste” i wolne od pułapek. Wyjątkiem był jednak przyznany mi budżet. Lepiej byłoby, gdybym go nie przekraczała i nie nadużywała samodzielności w rozporządzaniu nim. W statucie firmy był zapis regulujący dokładnie wszelkie negatywne wpływy udziałowców na płynność finansową spółki, a takie rozporządzanie przyznanym mi funduszem mogło co nieco namieszać. Mogło, ale nie musiało. Budżet był na tyle niski, że nawet gdybym wydała go w jeden dzień na waciki, finanse firmy nawet by tego nie zauważyły. Jednak różne rzeczy mogły się zdarzyć w międzyczasie: załamanie rynku, kryzys finansowy, krach na giełdzie itp., a wtedy wszelkie rezerwy finansowe się przydają. I tu wracamy do zapisu statutu spółki, który okazałby się w takiej sytuacji dużym haczykiem. Zatem nie zamierzałam korzystać z przywileju samodzielnych decyzji finansowych. Nie mogłam ufać Adamowi. Jeśli by mu coś nagle odbiło, byłam pewna, że załatwiłby kryzys finansowy całego świata, żeby tylko wygrać…

cdn...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.